An online community sharing the study and practice of Chan Buddhism
Tłumaczenie: Fa Dao

Powracając na Górę Gu Spotykając Mistrza Gu Yue (Mistrza Starożytny Księżyc)

Przez trzydzieści lat podróżowałem. W końcu
wracam do tej wioski.
Jedna bambusowa laska i znowu
Przybyłem do tych starych wiosennych dni spędzonych tutaj.

Kiedy zimny dym okrywa delikatną mgłę
Rzadkie siedliska bambusa otaczają
tego eterycznego mistyka.

Nagle rzeczy stają się dziwne i
tak jakby ze snu.
Dyskutujemy głębokie postrzeganie,
gawędząc jak bliscy krewni,
Rozmawiając i rozmawiając poprzez
jasną księżycową noc,
Wyznając te przeszłe sprawy, które
przywiodły nas do naszego spotkania tu
tej nocy.

Jesienną Nocą Siedząc ze Świetnymi Przyjaciółmi w
Wysokim Budynku (Publicznej Rezydencji).

Patrzeć na kolory w tym czasie roku jest dobre.
Patrzeć na nie podczas obiadu w przybudówce na poddaszu jest nawet lepsze.

Otwieramy okno i szczytujemy na nowy półksiężyc
I pozwalamy zagotowanej herbacie wymyć nasze stare zmartwienia.

Grono z nas ociąga się, będąc niezakłóconymi, śpiewając do naszej kolacji.
Nie ma żadnych innych klientów w pobliżu.

Jest zimno i jesteśmy w wytartych ciuchach;
Ale ciągle "przechodzimy wokół lampy" dowcipnej konwersacji
I trochę zbyt odważnie dyskutujemy nadchodzącą zimę.

Silne Odczucia Pamiętając jak to było Kiedy Pierwszy Raz Wyruszyłem

Przez więcej niż sześćdziesiąt lat poruszałem się
po przodu z moją pracą.
Nadszedł czas na nowy kierunek: do góry!
Zmierzam w stronę jasnych chmur na
szczycie góry.

Miecz mojego umysłu nie oszczędzi żadnych pozycji
żądz.
Posiekam na kawałki te Trzy Błędne
Światy
I gołymi rękami zaoram bezwartościowe chwasty
postrzegania.

Życie jest gorzkim oceanem,
Mimo to wypij go na sucho by znaleźć Perłę Niebios!
Nie przejmuj się czasem i przestrzenią
Zetnij księżyc! On ciągle powraca!
Zarzuć swoją sieć na niebo
Zarówno Feniks jaki Smok wpadną w nią!
Ale idź sam...
Samotna dusza może znieść cokolwiek los
przynosi.

W Odpowiedzi Laikowi MA Guanyuanowi o
Specjalny Wers

Nie noszę lutni dżentelmena
Nie posiadam również długowiecznego żurawia.

Jestem tak niewyróżniający się jak dym
Tak swobodny jak chmury przy zachodzącym słońcu.

Rozproszone i nisko.
Rozproszone i nisko.

Czasami włóczę się przy Szczycie Bilu
Albo próżnuję wokół Dworu Maitreji.

Komu potrzebne siedemset żywotów?
Któż potrzebuje być gościem domu Nieśmiertelnego?

Możesz zmierzyć to co puste lub uchwycić
wiatr;
Ale trudy znoszone przez mnicha ascetę znajdują się poza
kalkulacją.

Możesz poruszyć całą górę lub skurczyć wielki
dystans;
Ale nikt nie może przesondować głębi duchowej
pustki.

W przestrzeni tylko jednej myśli
Tysiąc lat może zostać przyśpieszone lub zatrzymane.

Ale dystans jaki przemierza światło w przeciągu tych tysiąca lat
Nie osiągnie granicy mozołu jaką musi pokonać mnich.

Mogłem być pokładowym
I przemierzyć wszystkie morza;
Albo na przykład prostym parobkiem
Bagażowym z tyczką.

A co jeśli już urodziłem się szlachetny i zamożny?
Shakya taki był; ale odrzucił to
I ja też tak zrobię. A. A.

Tak więc nie noszę lutni dżentelmena
Ani nie włóczę się z długowiecznymi żurawiami.

Po prostu idę, rozproszony i nisko, rozproszony i nisko.
Tak przyciemniony jak dym i swobodny jak te chmury
przy zachodzącym słońcu.

Dla Pana HE Jingtiana, Laika o Wielkim Współczuciu

Raz, ubiegał się o reputację,
I walczył o przewagę w
świecie
Tak jak Chu i Han gonili się nawzajem
poprzez Bramy Qin.

Mimo to, podczas drzemki, nie dłużej niż to zajmuje
ugotowanie prosa,
W krótkim śnie, wkroczył w tą
niezrównaną krainę pustki.

Ten bohater, który rozwiązał zagadkę
świata!
Ten mężczyzna, który śpi zarówno na
łóżku z piór lub z trawy!
Który boryka się ze wszystkimi zdarzeniami świata

I nie wylicza sobie priorytetów.
Pustą dłonią prowadzi
yin i yang czasu.

Tak ciężko jest Buddzie uratować
nas!
Przybieramy błędny kierunek tysiąc
razy.
Ci co naprawdę łakną wyzwolenia
Muszą szybko skorzystać ze swojego
czasu.

Słowa Buddy będą lśniły jak
biały księżyc,
Oświetlając ścieżkę, która w przeciwnym razie pozostaje
nieoświetlona.
Dzwon Świątynny przebudzi
szczerych ale śpiących...
Dong... Dong... znowu i znowu dzwoni.

Pomyśl o możliwościach! Urodzeni jako
ludzkie istoty!
Inteligentni i silni! Ale nasze umysły
są wypalone kłopotami
I desperacko oczekujemy schronienia od
nas samych.

Nauczyłem się nauki
Dharmy
I przechowuję tę wiedzę w moim
sercu.
Chronienie jej pozwala mi być bezpiecznie tutaj w
domu.

Wiem, że to co wydaje się istnieć
przyszło z nikąd.
A to co wydaje się znikać, nigdy
nie odeszło.
Pojawianie się i niknięcie -
iluzje przychodzenia i odchodzenia.
Inną iluzją, tą smutniejszą, jest to, że
my, dwie ludzkie istoty
Możemy kiedykolwiek zostać ze sobą długo.

Dla Pana Hua Yenjinga przy Świątyni Fenglin: Upomnienie Przeciwko Uczuciu Zmartwienia z Powodu Rozbitej Porcelanowej Miski Mnicha

Mam kawałek porcelany.
Cenię ją bardziej niż sto miliardów jenów.

Kiedy ją pokazuję, jej jasność wypełnia całą przestrzeń.
Kiedy ją odkładam, nie zostawia nawet śladu.
W nocy jest światłem wewnątrz książek.
Otwarte czy zamknięte, książki zawierają to świecenie.

Moja porcelana nie może zostać spalona przez szalejący ogień.
Największa powódź nie może jej wymieść czy zatopić.
Najsprytniejszy złodziej nie może jej ukraść i
Najzręczniejszy z duchów nie może jej porwać za sobą.

Moja porcelana jest Perłą Smoka Dziewicy
Bardziej wartościowa niż wartość kilku miast liczona w Nefrycie.
Doskonale mogłaby pasować by wstawić ją do Holu Maitreji
Czy na piedestale przed Pagodą Duobao.

Wewnątrz mojej porcelanowej miski jest olśniewające światło
Na zewnątrz jest tylko połysk jasnego świecącego księżyca
Nie mniej niż słynna Perła Mani
Może świecić poprzez szczelinę i wypełnić Pustą Krainę.

Jest zbyt wiele szczegółów by je wyjaśnić.
Jeśli twoja tacka jest zbyt pełna, nie możesz jej nieść.
Na tyle na ile mnie stać, próbowałem cię ukierunkować.
Kiedy sam to uchwycisz, będziesz wiedział co miałem na myśli.

Lata Miesiące Dni
Godziny

Jeden rok a potem
inny.
Powierzchowności stopniowo
zmieniają się.
Szpik kostny usycha.
Brwi rzedną.

To ograniczone przez czas ciało jest
jest jak kopiec papki.
W Potrójnym Świecie,
ziemia, powietrze, ogień i woda
mieszają się i zmieniają się.
To wszystko co nasze emocje
pozwalają nam zauważyć
I ich widok przesłania
nasze widzenie Nieba.

Jeden miesiąc a potem
inny.
Światło i ciemność przemijają
jak topniejący śnieg.
Żadna ich część nie może być utrzymana na
długo.
Tylko Dharma nie
przychodzi ani nie odchodzi.

Lakierowa miska nagle się roztrzaskuje.
Jesteś jak Smok Niebios - urodzony by być w pełni żywym i wolnym.
Ptak Olbrzym nie może żyć w gnieździe żurawia.
Mały ptak jiaoliao potrzebuje przebywać w pobliżu stawów komarów.

Jeden dzień a potem inny.
Nigdy się nie zużywają.
Daj sobie spokój z poglądami na temat czegokolwiek.
Tak czy inaczej to wszystko jest niesubstancjonalne.

Wszystkie rzeczy pod tym słońcem mają swój kres i rozpuszczają się.
Spędź jakikolwiek masz czas w uczciwej prostocie.
Tylko jeden oddech Wiecznego
Dopuszcza cię do Wiecznej Komnaty.

Jedna godzina, a potem następna.
Nieugięcie maszeruj, krok za krokiem.
Kiedykolwiek spotykam cię, oboje się uśmiechamy.
Ale kto to jest, kto wlecze wkoło twoje zwłoki?

Niezachwiany i nie do zmienienia.
Zawsze świadomy tego czy tamtego.
Jesteś młody i silny. Wysilaj się!
Nie czekaj... och proszę nie czekaj
Aż będziesz zbyt stary i słaby.

Dla Wielebnej Madame Qing: (Odrzucając jej prośbę by powrócił do domu na uroczystości pogrzebowe swojej żony i swojej matki.)

Przez pięćdziesiąt lat byłem mnichem.
Moje ciało jest przechylone
I moja płowa twarz pokazuje moje długie koleżeństwo
Z cierpkim dymem.

Wszystko się zmienia. Ludzie przychodzą i odchodzą.
Nawet góry nie pozostają takie same.
Drzewka morwowe dobrze się rozwijały w tych stronach,
Teraz ich delikatna ciemna zieleń nigdzie nie może być znaleziona.

Jeśli im pozwolimy, smutki nagromadzą się w naszych sercach.
Budda nauczył nas Czan, drogi Pustki,
Sposobu by utrzymywać rzeczy świeżymi i czystymi.
Mój umysł usadowiony i samotny w kontemplacji.

Pół wieku sprawy życia ciągnęły się.
Odbierz od nich czas!
Drogi tego świata nie przeniosą cię
Do Ziemi Pokoju.

Nie czyń rozróżnień - co moje czy twoje.
Nie dziel rzeczy - co masz a czego nie

Pomieszana Różnorodna Pieśń

Co dobrego jest w mówieniu o przyszłości czy
przeszłości?
Nie może to zmienić tego co jest nie do zmienienia.
Co za różnica pomiędzy opuszczeniem
domu
Czy przyjściem tutaj by żyć w klasztorze?

Gdzie możesz pójść by nie zobaczyć
księżyca?
Gdzie możesz pójść by nie znaleźć
kwiatów?
Tam gdzie jest niebo, jest i księżyc.
Tam gdzie jest ziemia, rosną kwiaty.

Nieś lutnię. Czyń swoje własne pieśni.
Nie potrzebujesz studiować muzyki
innych ludzi.
Pilnuj swoich stóp aż będą się poruszały w takt
Z niczym bardziej wspaniałym niż
biały woli zaprzęg.

Ulżyj sobie. Opróżnij swoje ręce
z utrudnień.
Medytuj wściekle! I właśnie wtedy kiedy
chcesz odpocząć
Kwiat Lotosu otworzy się
I będziesz siedział na Cennym
Tronie.

Odpowiedź na wiersz Liao Zhao z
Góry Wei

Wędrujemy poprzez Iluzję, Świat
Skalań.
Jesteśmy jak człowiek, który wspina się na drzewo próbując
Złapać płynącego karpia.
Przetaczamy się wraz ze zwykłym kurzem
Porywani gdziekolwiek wiatr nas zabierze.

Wtedy nagle, kąpiel jest dla nas przygotowana!
Jesteśmy obmyci w wodzie Caoxi!
Własne ciuchy Hui Nenga są nam wydawane.
Jak zawiłe są drogi tego świata!
Jak niemożliwym by uwierzyć. Jak niemożliwym
by wątpić!

Sutras and Shastras

Since there is no difference between the Shakti and the one who embodies her, nor between substance and object, the Shakti is identical to the Self. The energy of the flames is nothing but the fire. All distinction is but a prelude to the path of true knowledge. The one who reaches the Shakti grasps the non-distinction between Shiva and Shakti and enters the door to the divine. As space is ...

Thus have I heard. One morning, when the Buddha was staying near Shravasti in the jeta grove of Anathapindika's estate, He and His company of twelve hundred and fifty monks went into the city to beg for their breakfast; and after they returned and finished their meal, they put away their robes and bowls and washed their feet. Then the Buddha took His seat and the others sat down before Him.

...

There is a teaching (dharma) which can awaken in us the root of faith in the Mahayana, and it should therefore be explained. The explanation is divided into five parts. They are (1) the Reasons for Writing; (2) the Outline; (3) the Interpretation; (4) on Faith and Practice; (5) the Encouragement of Practice and the Benefits Thereof. Someone may ask the reasons why I was led to write this ...

This is what should be done By one who is skilled in goodness, And who knows the path of peace: Let them be able and upright, Straightforward and gentle in speech. Humble and not conceited, Contented and easily satisfied. Unburdened with duties and frugal in their ways. Peaceful and calm, and wise and skilful, Not proud and demanding in nature.

The Buddha's Teaching on Loving-kindness
...
Thus have I heard. At one time the Blessed One together with many of the highest Bodhisattvas and a great company of Bhikshus was staying at Rajagaha on Mt. Gridhrakuta. The Blessed One was sitting apart absorbed in Samadhi Prajna-paramita. The Venerable Sariputra, influenced by the Blessed One absorbed in Samadhi, spoke thus to the Noble Bodhisattva Avalokitesvara:

...

The Platform Sutra of Hui Neng became a pivotal treatise in the history of Chan, often used as a distinguishing mark of Souther School Chán.  An important resource for anyone interested in the historical devolopment of Chán Buddhism in China. The Master Hui-neng ascended the high seat at the lecture hall of the Ta-fan Temple and expounded the Dharma of the Great Perfection of Wisdom, and ...

By NA
Avalokiteshvara Bodhisattva, when practicing deeply the Prajna Paramita, Perceived that all five skandhas are empty&nbsp And was saved from all suffering and distress. O Shariputra, form does not differ from emptiness; Emptiness does not differ from form. That which is form is emptiness; That which is emptiness form.

The Heart Sutra -- "The Heart of the Perfection of Great Wisdom" Sutra

...

By the Buddha

Sayings of the Buddha

Speak not harshly to anyone; those thus spoken to will retort. Vindictive speech begets sorrow, and retaliatory blows may bruise you.
-- Canto X.5

Even though a man be richly attired, if he should live in peace, calm, controlled, assured, leading a holy life, abstaining from inflicting injury upon all creatures, he is truly a brahmana, a recluse, a bhikkhu.
-- Canto X.14

...

I have heard that on one occasion the Blessed One, on a wandering tour among the Kosalans with a large community of monks, arrived at Kesaputta, a town of the Kalamas. The Kalamas of Kesaputta heard it said, "Gotama the contemplative — the son of the Sakyans, having gone forth from the Sakyan clan — has arrived at Kesaputta. And of that Master Gotama this fine reputation has spread: 'He ...

Death & Dying

By Chuan Zhi

When we recognize that the ego doesn't exist in any real sense but only as an artifice of the mind, there's nothing that needs explaining anymore: the notion of reincarnation is seen as nothing more than an intellectual game. The person, like the raindrop, merges into the sea of the Dharmakaya, a sea where individuality, in any mode of conception, is totally obliterated. Does one molecule of ...

By Carl Gustav Jung
Carl Jung was, and continues to be, a tremendous influence on matters of spiritual consciousness in the western hemisphere. He was deeply interested in the psychological and spiritual underpinnings of Zen Buddhism and other eastern religions and for many years collaborated with Zen scholars and priests such as D. T. Suzuki. Between them, an amalgam of psychology and spirituality took shape that ...
By John Donne
Perchance, he for whom this bell tolls may be so ill, as that he knows not it tolls for him; and perchance I may think myself so much better than I am, as that they who are about me, and see my state, may have caused it to toll for me, and I know not that. The church is Catholic, universal, so are all her actions; all that she does belongs to all. When she baptizes a child, that action concerns ...
By Jalai Al-Din
I died from the plant, and reappeared in an animal; I died from the animal and became a man; Wherefore then should I fear? When did I grow less by dying? Next time I shall die from the man, That I may grow the wings of angels. From the angel, too, must I seek advance; All things shall perish save His face Once more shall I wing my way above the angels; I shall become that which entereth not the ...
By Chuan Zhi

My first encounter with a Zen teacher happened when I was in my late twenties. Zen had been an interest of mine for nearly a decade before this chance encounter with a person of Zen. I had never thought seriously about actually DOING Zen, but I liked reading the philosophies that came from Zen literature. Doing Zen was, well, something I thought I would never be able to do: it required detaching ...

By Michael Gellert
“Death,” Jung wrote in 1945 not long after his heart attack, “is the hardest thing from the outside and as long as we are outside of it. But once inside you taste of such completeness and peace and fulfillment that you don’t want to return.”1 Jung was speaking here of his out-of-body, near-death experience, whose gripping effect indeed made it difficult for him to return to the world of ...